Junior.

Miało być tak pięknie.. Dziecko. Własna rodzina. W końcu miałam kogoś, kogo mogłam kochać. I nagle .. Wszystko się rozpadło na tysiąc kawałeczków.. Szpital. Krew. I bezradność. „NIC NIE MOGLIŚMY ZROBIĆ”. Jak z tym żyć dalej? Jak tak po prostu zapomnieć? Nie da się. Nie chcę. To był mój wymarzony Junior. Mój i tylko mój. Kocham i zawsze będę kochać.. Została pustka, beznadzieja, brak perspektyw i strach.

image

OnaEmocja

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.