W nas wszystko zostaje

Nie wiem czy mężczyźni mają tak, jak my kobiety. Że każda chwila, wspomnienie jest pielęgnowane. Każde słowo dobrze zapamiętane, osoba idealnie włożona w odpowiednią przegródkę w sercu, głowie,a nawet w dupie. O ile prościej byłoby móc resetować swoje umysły, zapomnieć na chwilę o tym, co ktoś kiedyś obiecał. O tym, że nie wyszło, jak miało wyjść. Ciągle wspominamy, ciągle się zastanawiamy nad tym, co będzie teraz. Pamiętając smutne początki zawsze widzimy smutny koniec. Jesteśmy tak bardzo określeni przez to wszystko, co się zdarzyło, że czasami brakuje nam odwagi, by zacząć działać na nowo. Z obawy przed tym, że znów może się nie udać. Jak na złość nie umiemy zapominać. Owszem, wybaczamy, rozumiemy, poruszamy się dalej zmieniając siebie i podbijając świat niczym superbohaterki nie tylko własnych żyć, ale ciągle pamiętamy. Każde miłe,a przede wszystkim mniej miłe słowo, każdy gest, każde imię i nazwisko, miejsce i sytuację. Kobietę i mężczyznę, tego czarnego kota, który kiedyś przebiegł nam drogę. I tę poduszkę, którą trzeba było kupić na promocji.

I ja też ciągle pamiętam wszystko i czasami się sobie nadziwić nie mogę, że mi się jeszcze tego wszystkiego chce. Nawet jak boli, jak tak bardzo boli, że zagryzam zęby, wgryzam się w poduszkę i nie wiem, nie wiem na czym stoję…

image

OnaEmocja

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.