Kanapka z pomidorem.

Leżąc w jednym łóżku i mając się na odległość ręki powstała między Nami przepaść taka, że żadne z Nas nie chce tego przyznać. Obracamy się do siebie plecami oboje odsuwając się najdalej siebie, a najbliżej krawędzi łóżka. Po przeciwnych stronach. Kiedy On już nie jest moim pierwszym wyborem rano. Kiedyś budziłam się myśląc o tym, że jedyne czego chce, to właśnie Jego. Kiedy już nie jestem Jego pierwszym wyborem – nie wiem czy się bić o te poranki we dwoje, o te spojrzenia spod kołdry. Pamiętam jeszcze, jak wygodnie było położyć głowę na Jego ramieniu, ale nie pamiętam już tego rodzaju czułości, którym mnie kiedyś obdarzał. Kiedy w Jego oczach widziałam dokładnie swoje odbicie, teraz rozmawiając o wszystkim dookoła trochę zapomnieliśmy, że powinniśmy porozmawiać o Nas. To jest taki moment, w którym się znajduje każdy. Z czasem nam powszednieje wszystko. Od kanapki z pomidorem, po kawę z mlekiem i cukrem. Czasami brakuje nam po prostu siły, czasami zwyczajnie nam się nie chce. Moment, w którym przestajemy być swoim pierwszym wyborem, pierwszą myślą nad ranem i ostatnią przed snem jest niebezpieczny. To moment, w którym bardzo łatwo jest odejść, niezauważonym wręcz. Od tego mężczyzny czy tej kobiety. Wtedy nie ma już szampana na sylwestra ani dzikiej zabawy. Nagle przestajemy zauważać siebie nawzajem i życie razem traktujemy jak coś oczywistego. A to nie jest tak. Oczywistość się kiedyś kończy.

W momencie, kiedy o tym zapomnisz przegrałeś…

image

OnaEmocja

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.