Emm II

Tylko że z Nim to nie wygląda mi wcale na ryzyko. Nic. Żadna deklaracja, żaden gest czy upominek. Nic nie jest na wyrost, nic nie jest za mocno. Za dużo i za bardzo. Wszystko w punkt. Jasne, musimy się dotrzeć, jak zawsze. Jasne, mamy mniej czasu bo tu praca, tu piłka, tu siłka, a tu coś. Jest tego czasu mniej, ale wciąż starcza go na tyle, aby oprzeć nogi o ścianę u Niego. Wciąż jest moment na włączenie ulubionej piosenki i delikatne kołysanie bioder, na których On trzyma swoje duże dłonie. Jest czas na kilka słów w zimnej pościeli, na odłożenie budzika albo obudzenie się przed Nim i scałowanie z zatroskanej twarzy lęku. Jest moment na złapanie oddechu spacerując po ciemnych uliczkach. Mimo całego biegu, pędu życia, wciąż znajduje czas. Powinniśmy zapewniać się oboje, że przed Nami nieskończenie wiele dobrych chwil, a i że w tych złych nie zwątpimy. Może to trwać tygodnie, miesiące, krótko lub długo, ale możemy się w tym czasie dzielić ze sobą wszystkim. Kłótnią między rodzicami, nowymi związkami między znajomymi, nową pracą, nową premierą kinową czy nowym ulubionym utworem.
Mamy czas. Wciąż. Na wszystko nowe i na wszystko Nasze..

OnaEmocja

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.